wtorek, 14 maja 2013

Po długiej nieobecności..

Witajcie, bardzo, ale to bardzo długo nie było mnie w blogowym świecie. Moje myśli zaprzątały inne sprawy, byliśmy też na urlopie.

Udało się nam przed wyjazdem zagospodarować balkon, będzie on w 90 % jadalny;) Wyrosną na nim: pomidory, sałata, pietruszka, koper, rzodkiewka, bazylia, poziomki, bratki i pelargonie.. Oto kilka zdjęć, nie jest jeszcze tak, jak bym chciała, ale to kwestia czasu, rośliny będą rosły, kwiaty zakwitną i będzie pięknie:)




 Pomidory są chronione przed Tulą poprzez "obłożenie" patykami. Tula uwielbia wylegiwać się w donicach, szczególną przyjemność sprawia jej wygniatanie pomidorów i sałaty;)
 Pelargonie dostałam w szczepkach od mojej Babci, mają być różowe i bordowe.


A do tego kilka zdjęć z naszego majowego urlopu, zdjęcia niestety nie oddają do końca klimatu miejsc we Włoszech, w których byliśmy.









Pozdrawiam serdecznie!:)
Agnieszka

piątek, 5 kwietnia 2013

Wygrane candy, czyli jak z jednego serca zrobiły się dwa

Witajcie poświątecznie:) Przez jakiś czas nie miałam internetu, więc nawet nie miałam jak złożyć Wam świątecznych życzeń. Przed świętami wygrałam candy u Elżbiety z bloga  E. Wymarzony Świat. 
Wczoraj przesyłka do mnie dotarła, w kopercie było piękne, wiklinowe serce i przemiły lit od Elżbiety:)
Serce było jedno, ja zrobiłam z niego dwa i powiesiłam je w kuchni:)

Są dwa...



było jedno...





 Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie, a Elżbiecie dziękuję za piękny prezent i przemiły list:))
 Agnieszka

piątek, 22 marca 2013

Przywoływanie wiosny

Witajcie:) Większość z Was przywołuje wiosnę, ja również. Moje wiosenno - świątecznych dekoracje.

Wiosennie - mój ogródek na kuchennym parapecie..











Świątecznie - skromnie, ale zawsze coś;)

Moje rośliny już czują zbliżającą się wiosnę i rozwijają się..
Bluszcz - uwielbiam bluszcze, kojarzą mi się ze starymi budowlami, ukrytymi miejscami, z tajemniczym ogrodem..
 Moja męczennica rośnie ze szczepki, już się nie mogę doczekać, kiedy zakwitnie, jeżeli wszystko się uda, będzie miała wspaniałe kwiaty!

Oczywiście nie może zabraknąć gałązek, przyniosłam sobie do domu trochę lasu;)
Pozdrawiam ciepło i życzę Wam dużo, dużo słońca!
Agnieszka

Na koniec oczywiście - Tula:)

:)


wtorek, 12 marca 2013

Balkon - mój mały ogród

Witajcie:) Co roku mój Mąż i ja robimy sobie ogródek na balkonie. Sadzimy warzywa, zioła i kwiaty, tworzymy nasz mały ogród. Uwielbiamy to, wybieranie roślin, planowanie, dyskusje, a potem kopanie, sianie, sadzenie - czysta przyjemność! Tak, jak potem pielęgnacja tego no i ta wielka radość kiedy coś wyrośnie, dojrzeje, gdy pojawią się owoce naszej pracy, nie do opisania. Cieszymy się wtedy jak dzieci, tak, jak na przykład z zeszłorocznych pomidorów, które zbieraliśmy jeszcze pod koniec października, kiedy spadł u nas pierwszy śnieg.

Mam już plan na to, jak nasz "ogródek" będzie wyglądał w tym roku, ale szukam inspiracji, może znajdę coś ciekawego, co zdecydujemy się wykorzystać.
Link

Link
Link
Link
Link

Zeszłoroczne, ostatnie zbiory pomidorów - musieliśmy to uwiecznić;)

 Nie może zabraknąć Tuli.

Pozdrawiam ciepło i życzę Wam dobrego tygodnia:)
Agnieszka

środa, 6 marca 2013

Gliniany garnek


Witajcie:) Ostatnio nic nie udało mi się stworzyć, jestem w trakcie robienia prezentu dla mojej Teściowej, ale o tym następnym razem. Dziś o glinianym garnku (nie wiem czy to fachowa nazwa;)). Marzył mi się taki od dawna, na ogórki, które będę robiła w sezonie lub na mleko, z którego powstanie zsiadłe do truskawek albo smażonych ziemniaków... Rozmarzyłam się już...
 Uwielbiam odwiedzać sklepy z używanymi rzeczami, bo można tam znaleźć niepowtarzalne przedmioty, takie, których po prostu nie ma w sklepach z rzeczami nowymi, a do tego ceny bardzo zachęcają, a ja przepłacać nie lubię. Z resztą pewnie to znacie - prawdziwą frajdą jest kupić coś naprawdę fajnego za  kilka groszy.
Mam u siebie dwa takie sklepy, które odwiedzam od czasu do czasu i prawie zawsze znajdę w nich coś ciekawego (co nie oznacza, że kupię, ale pooglądam z przyjemnością). Mój ostatni nabytek to właśnie ten gliniany garnek, bardzo podoba mi się jego kolorystyka no i myśl o tym, do czego go, z wielką przyjemnością, użyję.







A u nas tylko miejscami jest tak..

..śnieg stopniał, słońce świeci.. Wiosna:)
Właśnie w radio powiedzieli, że jutro ma padać, ale na razie się tym nie przejmujmy, zrobimy to jutro.

No i tradycyjnie, na koniec urocza Tula (zwana "Śpiącą Królewną") na "swojej" kanapie...
Życzę Wam pięknego, słonecznego dnia:)
Agnieszka









poniedziałek, 25 lutego 2013

Wyróżnienie:)


Witajcie:) Zostałam wyróżniona przez Malwinę z bloga www.malwinamaison.blogspot.com  Bardzo mi miło z tego powodu:) W ogóle zapraszam Was do Malwiny, bardzo zdolna z niej osoba!
Pytania zadane przez Malwinę:

Czy lubisz zmiany? Tak, jeżeli są na lepsze.
Podróżniczka czy domatorka? Jedno i drugie. Podróżniczka- uwielbiam podróże, szczególnie te niestandardowe (np. spontaniczny wyjazd do Zakopanego busem, który był przez kilka dni naszą sypialnią i jadalnią, słowem "domem"). Domatorka- uwielbiam przebywać w domu, siedzieć z mężem, czytać książkę i tak sobie odpoczywać.
Kawa parzona czy rozpuszczalna? Lubię jedną i drugą, ale z braku czasu częściej rozpuszczalną, wymaga, w moim przypadku, mniej czasu na przygotowanie.
Blogowe wyróżnienia, kochasz czy ignorujesz? Jest mi bardzo miło, że takie otrzymałam, a ignorantką nie jestem, więc ogólnie ignorancji mówię "NIE".

Gdzie zając chowa prezenty? To wie już chyba tylko zając;) Tak dobrze chowa, że nie mogę żadnego znaleźć, chyba, że akurat przychodzi w kwietniu, kiedy są moje urodziny, wtedy moi bliscy prezenty odnajdują i mi je wręczają;)

"Kocham tradycję" czy "Idę z duchem czasu"? Tradycjonalistka, która od czasu do czasu idzie z duchem czasu.


Zapraszam do zabawy:


 

Pytania do Was:

1. Podróż marzeń.
2. Ulubiona herbata.
3. Ukochana książka.
4. Fascynuje mnie...
5. Ulubiony film.
6. Moje marzenie to...
7. Ulubiony kolor.
8. Życiowe motto.
9. Ulubiona roślina.
10. Zapominam się kiedy...


Serdecznie pozdrawiam:)
Agnieszka


 

środa, 20 lutego 2013

Urodzinowe pudło na kapelusze

Witajcie:) U nas śniegu pod dostatkiem! Mam to szczęście, że po pierwsze- mieszkam pod lasem, a po drugie - mam psa, więc chcę czy też nie, każdy dzień zaczynam spacerem do lasu. Uwielbiam te nasze poranne spacery, w lesie cisza, słychać tylko śpiew ptaków śnieg skrzypiący pod butami. Wspaniale jest..
,
Udało mi się w końcu zrobić coś, co planowałam już dawno, mianowicie prezent urodzinowy dla mojej Mamy, pudło na kapelusze (tak naprawdę to nie wiem czy na kapelusze, ale lubię tak myśleć;)). Kupiłam je kilka lat temu w Anglii, za grosze, w sklepie z używanymi rzeczami i dziś jedno z nich dostało nowe życie. W sumie pudła są trzy, chowa się jedno w drugie, ja przerobiłam największe, pozostałe dwa czekają na natchnienie. Żałuję teraz tego, że pudło pomalowałam na biało, a nie na kremowo, ale trudno, takie zostanie. Nie jest to mistrzostwo świata, ale jestem pewna, że moja Mama, wielbicielka ptaków, ucieszy się. Zdjęcia kiepskie, bo robione oczywiście wieczorem.









Tak pudło wyglądało "przed", zmieniłam też sznurek, pierwotnie był czarny.





A to "nasz" las dzisiaj rano:)





Pozdrawiam serdecznie, weekend lada moment!:)

Agnieszka 





poniedziałek, 18 lutego 2013

Sypialnia


Witajcie:) Dziś słów kilka o sypialni. Moja jest niewielka, ale przytulna, bardzo ją lubię. Sprawia mi wielką przyjemność, kiedy po dniu pracy mam czas na to, żeby położyć się wcześniej do łóżka, zawinąć w kołdrę i przeglądać magazyny lub czytać książki z dobrą herbatą pod ręką i Tulą na kolanach.









Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dobrego tygodnia, a w nim co najmniej szczypty radości:)
 Agnieszka