piątek, 22 marca 2013

Przywoływanie wiosny

Witajcie:) Większość z Was przywołuje wiosnę, ja również. Moje wiosenno - świątecznych dekoracje.

Wiosennie - mój ogródek na kuchennym parapecie..











Świątecznie - skromnie, ale zawsze coś;)

Moje rośliny już czują zbliżającą się wiosnę i rozwijają się..
Bluszcz - uwielbiam bluszcze, kojarzą mi się ze starymi budowlami, ukrytymi miejscami, z tajemniczym ogrodem..
 Moja męczennica rośnie ze szczepki, już się nie mogę doczekać, kiedy zakwitnie, jeżeli wszystko się uda, będzie miała wspaniałe kwiaty!

Oczywiście nie może zabraknąć gałązek, przyniosłam sobie do domu trochę lasu;)
Pozdrawiam ciepło i życzę Wam dużo, dużo słońca!
Agnieszka

Na koniec oczywiście - Tula:)

:)


wtorek, 12 marca 2013

Balkon - mój mały ogród

Witajcie:) Co roku mój Mąż i ja robimy sobie ogródek na balkonie. Sadzimy warzywa, zioła i kwiaty, tworzymy nasz mały ogród. Uwielbiamy to, wybieranie roślin, planowanie, dyskusje, a potem kopanie, sianie, sadzenie - czysta przyjemność! Tak, jak potem pielęgnacja tego no i ta wielka radość kiedy coś wyrośnie, dojrzeje, gdy pojawią się owoce naszej pracy, nie do opisania. Cieszymy się wtedy jak dzieci, tak, jak na przykład z zeszłorocznych pomidorów, które zbieraliśmy jeszcze pod koniec października, kiedy spadł u nas pierwszy śnieg.

Mam już plan na to, jak nasz "ogródek" będzie wyglądał w tym roku, ale szukam inspiracji, może znajdę coś ciekawego, co zdecydujemy się wykorzystać.
Link

Link
Link
Link
Link

Zeszłoroczne, ostatnie zbiory pomidorów - musieliśmy to uwiecznić;)

 Nie może zabraknąć Tuli.

Pozdrawiam ciepło i życzę Wam dobrego tygodnia:)
Agnieszka

środa, 6 marca 2013

Gliniany garnek


Witajcie:) Ostatnio nic nie udało mi się stworzyć, jestem w trakcie robienia prezentu dla mojej Teściowej, ale o tym następnym razem. Dziś o glinianym garnku (nie wiem czy to fachowa nazwa;)). Marzył mi się taki od dawna, na ogórki, które będę robiła w sezonie lub na mleko, z którego powstanie zsiadłe do truskawek albo smażonych ziemniaków... Rozmarzyłam się już...
 Uwielbiam odwiedzać sklepy z używanymi rzeczami, bo można tam znaleźć niepowtarzalne przedmioty, takie, których po prostu nie ma w sklepach z rzeczami nowymi, a do tego ceny bardzo zachęcają, a ja przepłacać nie lubię. Z resztą pewnie to znacie - prawdziwą frajdą jest kupić coś naprawdę fajnego za  kilka groszy.
Mam u siebie dwa takie sklepy, które odwiedzam od czasu do czasu i prawie zawsze znajdę w nich coś ciekawego (co nie oznacza, że kupię, ale pooglądam z przyjemnością). Mój ostatni nabytek to właśnie ten gliniany garnek, bardzo podoba mi się jego kolorystyka no i myśl o tym, do czego go, z wielką przyjemnością, użyję.







A u nas tylko miejscami jest tak..

..śnieg stopniał, słońce świeci.. Wiosna:)
Właśnie w radio powiedzieli, że jutro ma padać, ale na razie się tym nie przejmujmy, zrobimy to jutro.

No i tradycyjnie, na koniec urocza Tula (zwana "Śpiącą Królewną") na "swojej" kanapie...
Życzę Wam pięknego, słonecznego dnia:)
Agnieszka