poniedziałek, 7 lipca 2014

Szary kredens


Witajcie:)
Dziś kilka ujęć mojego kredensu (może to zbyt szumna nazwa dla tego mebla, ale niech będzie).
Co prawda kredens kojarzy się z meblem, w którym przechowuje się ceramikę, a w moim jest mały misz-masz.
Jak to u mnie po prostu:)
Trzymam w nim moją kochaną bolesławiecka ceramikę, kilka ozdób oraz książki.
Moje książki zostały ostatnio przesegregowane maksymalnie. Pozbyłam się tych, do których na pewno nie wrócę.
Kiedyś marzyła mi się wielka kolekcja literatury, dziś stwierdzam, że to świetna sprawa, ale jeżeli ma się w swojej kolekcji to: co się ceni, do czego się wraca, co wzbudza jakieś wspomnienia, sentyment czy inne emocje, co stanowi dla mnie jakąś wartość. Staram się, żeby moja prywatna biblioteka działała na zasadzie: patrzę na książkę i wiem, po co ma ona swoje miejsce w moim domu.
Nie będę zbierała dla samego zbierania i posiadania, nie ma to żadnego sensu. Staram się tego trzymać.

Kilka ujęć. Mebel pierwotnie był tylko polakierowany, jest sosnowy. Zdarliśmy lakier, pobejcowaliśmy bejcą w kolorze heban, a na koniec na kredens został nałożony wosk wybielający. Oto efekt:




 
A tak wyglądał po zakupie, trafiliśmy kiedyś na atrakcyjną promocję w sklepie Jysk.
źródło: http://jysk.pl/

Pozdrawiam serdecznie:)
Agnieszka